Przejdź do treści
Strona główna » 21 kwietnia wspomnienie św. Anzelma z Conterbury

21 kwietnia wspomnienie św. Anzelma z Conterbury

    21.04 wspomnienie św. Anzelma z Canterbury,
    biskupa i doktora Kościoła

     

    Poszukiwanie własnej drogi nie jest łatwe. Błądzimy, czas upływa, a my nadal stoimy w miejscu… Stracone lata? Nie. Zyskane doświadczenie.
    Chcesz wiedzieć jak z życiowych zawirowań wyłania się świętość?
    Poznaj świętego Anzelma z Canterbury, biskupa i doktora Kościoła.

    Czym skorupka za młodu nasiąknie…

    Anzelm urodził się w 1033 r. w miasteczku Aosta w Piemoncie, na pograniczu Italii, Francji i Szwajcarii, u stóp Mont Blanc. Geograficzna mozaikowość znalazła swoje odzwierciedlenie w odmienności charakterów rodziców Anzelma. Matka była głęboko religijna, a ojciec – głęboko osadzony w świeckim życiu. A że rodzina była zamożna, ojciec miał z czego czerpać, by zaspokajać swe zachcianki. Matka, zatroskana o duszę dziecka, oddała Anzelma na wychowanie do miejscowego klasztoru. Musiało się tu chłopcu spodobać, bo jako piętnastolatek postanowił zostać zakonnikiem. Jego pomysł nie zjednał sobie jednak przychylności ani ojca, ani opata. Ojciec miał wobec syna zupełnie inne plany, a opat – nie chciał narazić się ojcu. Matka, jedyna stronniczka w sprawie, wkrótce zmarła.

     

    …tym na starość trąci

    W Anzelmie odezwały się geny ojca. Jako dwudziestolatek opuścił dom rodzinny i używał życia, wędrując po świecie. Ale czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci, a nasz Anzelm nie musiał aż tak długo czekać. Po trzech latach ocknął się. Uciechy świata zawiodły, za to odezwała się tęsknota za życiem zakonnym. I tak w 1060 r., w wieku 27 lat, wstąpił do klasztoru benedyktynów w Le Bec, w północnej Francji.

     

    Francja

    Szybko okazało się, że i duchowe podwaliny Benedyktynów z Aosty (niewątpliwie wspierane modlitwami matki), jak i… świeckie podróże (które – jak wiemy – kształcą), były istotnym punktem w planie Boga wobec Anzelma.

    Brakiem wyniosłości i potrzebą bycia sługą zdobywał serca współbraci. Urzekał przykładem zakonnego życia, skromnością i oddaniem. Imponował niezwykłą wiedzą i erudycją. Ogromny entuzjazm wzbudzał wykładami wśród młodych zakonników. Z ojcowską miłością traktował uczniów. Szkoła klasztorna pod jego kierunkiem doszła do takiej sławy, że możni z Francji i z państw ościennych chętnie posyłali do niej swoich synów, a klasztor Le Bec stał się kuźnią talentów.

    Dzięki światowemu obyciu potrafił rozprawiać o trudnych teologicznych kwestiach zrozumiałym  językiem. Udzielał rad, przestróg i pociech papieżom, królom, biskupom, książętom, kapłanom i zakonnicom. Brał żywy udział w zjazdach i synodach. W Le Bec powstały jego dzieła: Monolog, Wprowadzenie, O dziewictwie, O wolnej woli, O gramatyce i O przypadku diabła.

    Zalety ducha i umysłu potwierdzała zakonna kariera. Przez 31 lat pełnił w Le Bec najpierw funkcję przeora, a następnie opata. Był także przełożonym benedyktynów w północnej Francji.

     

    Anglia

    W 1093 r. został zaproszony do Anglii i wybrany najpierw arcybiskupem Canterbury, a następnie prymasem całego kraju. Nowy dom okazał się dość kapryśny. Wybrano Anzelma

    prymasem Anglii jednogłośnie, z woli króla i kleru, przy braku jakiegokolwiek  głosu sprzeciwu. Jednak wkrótce ujawnił się potężny konflikt interesów.

    Królowie angielscy: Wilhelm II Rufus (1087-1100) i jego syn Henryk I (1100-1135) chcieli zależności Kościoła od władzy świeckiej. Arcybiskup Anzelm sprzeciwiał się temu, przez co musiał dwukrotnie opuszczać Anglię. Spędził poza krajem sześć lat. Przez pewien czas wiódł nawet życie tułacze. Dopiero porozumienie między Rzymem i królem, który zrzekł się władzy mianowania biskupów i obsadzania urzędów kościelnych, umożliwiło Anzelmowi powrót do Canterbury. Ale i tak – w ostatnich latach rządów – musiał jeszcze zwalczać pretensje metropolity Yorku do tytułu prymasa Anglii. Na Wyspach współpracował z hierarchią Szkocji i Irlandii. Zajął się rozwojem i reformą klasztorów.
    Powstały wtedy jego dzieła teologiczne i filozoficzne: List o wcieleniu Słowa, O pochodzeniu Ducha Świętego, Dlaczego Bóg stał się człowiekiem, O dziewiczym poczęciu, O grzechu pierworodnym.

     

    Święty Doktor Kościoła

    Jego dzieła utorowały drogę do syntezy scholastycznej – stąd nazywany jest „ojcem scholastyki”. Rozważał wzajemny stosunek wiary i rozumu. Stwierdził, że nie tylko się nie wykluczają, ale uzupełniają! Wiara uprzedza rozum, a ten wyjaśnia jej tajemnice. Pierwszeństwo należy się wierze. Mawiał: „Nie pragnę wiedzieć, aby móc wierzyć, ale wierzę, aby móc rozumieć”.

    Święty Anzelm zmarł w 1109 r. i został pochowany w katedrze w Canterbury, gdzie do dziś spoczywają jego relikwie. W 1690 r. papież Aleksander VIII go kanonizował, a w 1720 r. Klemens XI – ogłosił doktorem Kościoła.

    W ikonografii poznasz św. Anzelma po szatach biskupich, będzie trzymał pióro lub księgę w dłoni.
    A jeśli będzie kicał obok niego zając, to nie dlatego, że wspomnienie świętego przypada w okresie wielkanocnym, ale na znak tułaczego życia podczas dwukrotnego zesłania na wygnanie.