Przejdź do treści
Strona główna » 16 lipca – Św. Bartłomiej od Męczenników, biskup

16 lipca – Św. Bartłomiej od Męczenników, biskup

    Dzisiejszy patron – Bartłomiej Fernandes (ur. w Lizbonie 3 maja 1514 r.) – znalazł się w super elitarnym gronie świętych, którzy zostali wyniesieni do tej godności bez procesu kanonizacyjnego, w tzw. kanonizacji równoważnej. Wśród niespełna 50 osób, których spotkał ten zaszczyt na przestrzeni 500 lat, są m. in.: Cyryl i Metody (apostołowie Słowian i współpatronowie – wraz ze św. Benedyktem – Europy), a także opisywani niedawno Tomasz More i Jan Fisher. Bartłomiej nie prorokował, nie został obdarzony darem uzdrawiania, jego życia nie otacza aura licznych cudów. Co więc skłoniło papieża Franciszka do wydania 5 lipca 2019 r. dekretu, zobowiązującego cały Kościół do oddawania temu portugalskiemu dominikaninowi czci i otaczania kultem należnym świętym kanonizowanym?

    Naznaczony
    Odpowiedź jest prosta: życie. Życie Bartłomieja – ucznia, zakonnika, kaznodziei, kapłana, dostojnika duchowego – gorliwie wypełniającego swe obowiązki i wypełnione troską o powierzony mu lud. Jak to? To nie było męczeństwo? Nie, zmarł śmiercią naturalną w wieku 76 lat. Skąd więc tytuł: „od Męczenników”? Otóż, nasz Bartłomiej, został ochrzczony w parafialnym kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny od Męczenników – stąd jego przydomek. Ale czy to nie za proste? Wszak w życiu chrześcijanina nie ma przypadków…

    Owoce nauki…
    Powołanie obudziło się w nim już we wczesnych latach chłopięcych. Jako 14-latek, w 1528 r., wstąpił do nowicjatu dominikanów. Kolejne 10 lat spędził studiując teologię i filozofię. Naukę zwieńczyła funkcja wykładowcy w Kolegium św. Dominika w Lizbonie. Od 1540 r. przez kilkanaście lat wykładał także teologię w konwencie de Batalha.

    …i dzielenie się nimi
    Studia w połączeniu z modlitwą i kontemplacją uczyniły z Bartłomieja wytrwałego badacza Pisma Świętego i wytrawnego znawcę teologii i duchowości. Uzdolniły do przekazywania owoców swej kontemplacji i wiedzy w sposób klarowny i elokwentny.

    Zasługi
    Jego zalety dostrzeżono na królewskim dworze i powołano na stanowisko wychowawcy następcy tronu. Przeniósł się na dwór w Evorze, gdzie zasłynął jako wybitny kaznodzieja. W 1551 r. został uhonorowany tytułem mistrza świętej teologii. W kilka lat później doczekał się także sakry biskupiej i został arcybiskupem Bragi.

    Boje soborowe
    Uczestniczył w pierwszym i drugim Soborze Trydenckim, gdzie wyróżnił się skromnością i rozległą wiedzą. Złożył łącznie 268 petycji dotyczących reform Kościoła, szczególnie duchowieństwa. Stał się doradcą papieża Piusa IV i św. Karola Boromeusza, kardynała i arcybiskupa Mediolanu. Postulował położenie zdecydowanego nacisku na formację kandydatów do kapłaństwa oraz troskę o wychowanie chrześcijańskie wiernych.

    Spuścizna pisarska
    Pod jego czujnym okiem wydano w języku portugalskim mi.in.: Katechizm, czyli nauki chrześcijańskie i uwagi duchowe”, a także dekrety Soboru Trydenckiego. Spod jego pióra wyszły 32 dzieła. Jedno z nich: Stimulus Pastorum” (Bodziec pasterzy”), stanowiące przesłanie dla pasterzy Kościoła, otrzymał każdy z uczestników zarówno pierwszego, jak i drugiego Soboru Watykańskiego. Skąd tak wielkie wyróżnienie? To właśnie w tym dziele Bartłomiej nakreślił, jak powinno wyglądać formowanie świętych kapłanów.

    Wzór świętego kapłana
    Jaki według Bartłomieja powinien być święty kapłan? Przede wszystkim powinien całą swoją ufność i siłę pokładać w Bogu. Jego życie – w duchu służby i wyrzeczenia – winno być drogą, na której wierni mogą spotkać Chrystusa. Ma być prawdziwym pasterzem, bronić i prowadzić powierzone mu owce, oddawać im swoje życie. Kuźnią takich kapłanów miało być seminarium w Campo da Vinha (Braga), którego budowę zainicjował abp Bartłomiej w 1571 lub 1572 r.

    (Z)męczenie
    Po powrocie do Bragi abp Bartłomiej zwołał lokalne synody (diecezjalny w 1564 r. i prowincjonalny 1567 r.). Miały dopomóc wprowadzeniu w życie reformy w duchu dekretów trydenckich. Jak to zwykle bywa, nie wszyscy byli zadowoleni… Abp Bartłomiej doświadczył bardzo silnego oporu ze strony lokalnego duchowieństwa. Może to właśnie stanowiło wypełnienie jego przydomka? Czyż niezrozumienie i osamotnienie we własnym środowisku nie jest najbardziej bolesne i – właśnie – męczące? Czyż niepoddanie się tym przeciwnościom nie wymaga czasem wręcz heroizmu?

    Powrót do korzeni
    I siły Bartłomieja w końcu się wyczerpały. 23 lutego 1582 r. zrezygnował z urzędu arcybiskupa. Udał się do dominikańskiego klasztoru Świętego Krzyża w Viana do Castelo. W pokorze i ubóstwie oddał się studiowaniu, modlitwie i kaznodziejstwu. Ciszy klasztoru zażywał 8 lat, aż do śmierci w dniu 16 lipca 1590 r. Już wówczas czczony był przez lud jako „święty arcybiskup, ojciec ubogich i chorych”. Jego grób znajduje się obecnie w kościele Santa Cruz w Viana do Castelo.

    Bartłomiej a św. Karol Boromeusz
    W 1845 r. papież Grzegorz XVI nadał Bartłomiejowi tytuł „czcigodnego”.  Św. Jan Paweł II beatyfikował go 4 listopada 2001 r., w dniu wspomnienia św. Karola Boromeusza. Skąd akurat taka data? Bartłomiej nie tylko przyjaźnił się z Karolem, ale i był dla niego mistrzem. To pod wpływem Bartłomieja Karol Boromeusz, wówczas młody mediolański kardynał, ostatecznie zdecydował o porzuceniu Kurii Rzymskiej i powrocie do Mediolanu. Tam, sprawując posługę biskupią, za radą i przykładem Bartłomieja podjął dzieło reform w swojej diecezji.

    Św. Bartłomiej od Męczenników
    Kto wie, może gdyby nie to spotkanie Karol Boromeusz (kanonizowany w 1610 r.) nie zostałby patronem duszpasterzy, katechetów, przewodników duchowych, biskupów i seminariów. Szczęśliwie wola Boga się wypełniła i do swego ucznia po 409 latach dołączył jego mistrz – Bartłomiej – wpisany w poczet świętych w 2019 r.   

    Źródło: wikipedia.org, radioem.pl, dominikanie.pl, brewiarz.pl